Osjan – Muzyka Fruwającej Ryby by trzyczternascie
Słowem wstępu zanim mojego bloga opanuje Marek. Zawiązałem z nim małą współprace, ponieważ jak potem autor poniższego post’a pisze, no chcemy by nie była to strona jednokierunkowa i to jeszcze rzadko aktualizowana. Prawdopodobnie dojdzie do nas jeszcze jeden redaktor ale to nadal niespodzianka. Nadal to ja jestem właścicielem a M i niespodzianka będą pisali od czasu do czasu, więc jakieś drastyczne zmiany nie zajdą. Cóż mi pozostaje innego jak zaprosić was do przeczytania artykułu trzyczternsacie! – cmykluv
Zawiązałem z Cmykluv współpracę mającą na celu rozbudowanie tego bloga o różnorakie gatunki muzyczne, by nie był marną stronką aktualizowaną raz na dwa miesiące. Dziś tekst o zespole Osjan (pewnie bardziej znany Waszym rodzicom niż Wam)

Osjan to polski zespól powstały na początku lat siedemdziesiątych,założony przez dwóch muzyków Jacka Ostaszewskiego oraz Marka Jackowskiego (Maanam). Przez zespól przewinęło się sporo wykonawców, lecz lata świetności Osjan to okres, w którym występował skład:
Milo Kurtis: Instrumenty perkusyjne, drumle, sygnałówka
Jacek Ostaszewski: flety proste, chiński flet bambusowy, koreańska harma kaya-kum, wokal
Wojtek Waglewski: Gitara 12 strunowa, 6 strunowa, sanza,wokal
Radosław Nowakowski: conga, instrumenty perkusyjne
Nazwa zespołu nawiązuje to legendarnego średniowiecznego barda celtyckiego, który naprawdę nigdy nie istniał. Zastanawiacie sie pewnie jaka to muzyka, co znaczy słynne określenie Osjan “Muzyka Fruwającej Ryby” i pewnie zastanawiają was te wszystkie egzotyczne instrumenty. Otóż zespól Osjan to absolutny prekursor gatunku muzycznego określanego tytułem World Music, grali już długo przed tym jak powstało to określenie. Muzyka zespołu to coś między gatunkami Etno, Trance (nie mylić z dzisiejszym określeniem Trance), drum, muzycy inspirują się muzyką hinduską, afrykańską, dalekowschodnią, arabską, zderza się tu rytm i cisza pełniące niewypowiedzianą rolę z klasyką i jazzem oraz niezwykła improwizacja typowa dla Osjan. Muzycy zaczęli grać w górach Świętokrzyskich w towarzystwie wtedy mieszkającej tam, wśród głębokich lasów, pierwszej w Polsce grupie wyznawców Buddyzmu Zen, zaczęli grać nie używając żadnego sprzętu nagłaśniającego ani jakiejkolwiek elektroniki. W luźnych szatach przywodzących na myśl ubiory mieszkańców dalekiego wschodu, z długimi włosami i brodami, siedząc pod drzewami zachwycając się przyrodą i buddyzmem tworzyli muzykę nawiązujących do pradawnych czasów, gdy człowiek i przyroda tworzyli jedność, na długo przed, urbanizacją, komputerami, technologią, i całym postępem. Muzykę, która wprawiała w trans, pozwalała odkryć prawdziwą ,,naturalność świata”, mistyczny most biegnący do świata gdzie żadna materialność nie gra roli. Most spowity w górską mgłę, bijący sercem świata. Muzycy nie śpiewają w języku polskim, język ten nie przypomina w ogóle jakiegokolwiek języka, jest to bardziej onomatopeja, pewien abstrakcyjny głos natury.
Zespół koncertuje bardzo sporadycznie i do tego już niestety bez Milo Kurtisa. Płyty można znaleźć tylko niektóre, oczywiście w tych lepszych sklepach muzycznych.
Zespól znany jest w Polsce, lecz nigdy nie wyszedł z podziemia, płyty pochodzą z wytwórni Milo Records należącej do Kurtisa. W zespole gościli np. Tomasz Stańko, Don Cherry, a także szaman z plemienia Cheronee.
Niektóre płyty zespołu:
- Księga Chmur 1979
- Roots 1983
- Rytuał Dźwięku i Ciszy 1988
- Muzyka Fruwającej Ryby 1998
- Księga Liści / Drzewo Osjan 2004
-Marek Szawdyn aka. trzyczternascie-

duuuuuupa! kocham was :*
a milo miał gdzieś ostatnio występować.o.
osjan dobrze jest słuchać na żywo, ale nie każdy miał i będzie miał okazję uczestniczyć w takim koncercie, tylko dla wybranych. HAHA.
przypomniała mi się ta babka tańcząca za widownią, tak beztrosko i bez butów. pełna wolność.
marek marek, ładnie napisane, a myślałam, że pozostaniecie na poziomie rywalizacji.
no cóż,powiedzmy,że zacząłem walkę od środka:P
jak tak to czytam, to myślę, że w gruncie rzeczy wiele jeszcze o muzyce nie wiem ;D no. ale zapraszam do siebie czasem, a w ogóle to Stańko fajny gość! ;*