Hope & Sorrow by cmykluv

Po długiej przerwie wakacyjnej wracam na łamy bloga. Oczywiście obiecywałem sobie że będę pisał w wakacje, że będę wszystko co muzyczne przeżyłem sobie skrupulatnie zapisywał i publikował później na blogu. Z planów wakacyjnych jak zwykle wyszło tyle co zawsze czyli nic. Nie dając się jednak lenistwu wracam i trochę zmienię formułę. Więcej będzie pisał trzyczternaście, wydaję sie to rozsądnym posunięciem gdyż powoli odchodzimy od gatunków których wspólnie słuchamy a ciągle ewoluujemy w coraz to nowe i ciekawsze formy. Tak też w najbliższym czasie zmuszę go by napisał coś o The Residents albo Mike’u Pattonie, a ja jeszcze dzisiaj postaram się opublikować coś o tym co działo się w wakacje – a działo się wiele.

Muzycy nie próżnowali i a to koncerty a to nowa płyta. Szersza relacja z Opener’a widziana moimi oczami powinna ukazać się jeszcze w tym tygodniu bo wciąż doprowadzam ją do porządku, może na mówie trzy14 żeby napisał jak to On widział.

Dawka porządnej muzyki oraz parę ciekawych nowości już dzisiaj w nocy.

-cmykluv-

~ - autor: cmykluv w dniu wrzesień 3, 2007.

Dodaj komentarz