hgtyujik! czyli like water for chocolate.

•maj 13, 2007 • 4 komentarzy

z pozoru nic nie znaczący tytuł, jednak dużo znaczy w moim życiu.

cóż przyznam się, że pierwszy raz zawiodłem bo notatka miała być o płycie niemieckiego kolektywu Pieno Lazeriai pod tytułem “Kitchen” i o nijakim Benie Westbeech i jego “Welcome To The Best Years Of Your Life” ale ani jednego ani drugiego nie udało mi się ukończyć.

Więc po krótce o Warsaw Challenge, wczoraj byłem dziś już nie chciało mi się ruszyć dupy. Ogólnie koncert OSTRego bardzo dobrze, chociaż mam wrażenie że numery z HollyŁódź są mniej koncertowe od tych z poprzednich płyt. Energia jak zwykle na najwyższym poziomie.

Z b-dancowych potyczek widziałem tylko finał, który miał żałosny poziom, chociaż panny z Enzymu jakoś się jeszcze starały i coś pokazały, toteż wygrały jednogłośnie.

a z innej beczki- w empikach zakupić można śliczne oryginałki Eryki Badu i Public Enemy za 20 zł. warto!

w empiku junior powstała skromna półeczka poświęcona rosyjskiej muzyce, niestety z ciekawych rzeczy znalazłem tylko DDT w normalnej cenie 32 zł.

ach no więc pora na małą dawkę muzyki. Najpierw coś przepięknego z naszego kraju a na koniec mały smaczek w postaci klipu.

Czytaj dalej ‘hgtyujik! czyli like water for chocolate.’

Fetasze

•maj 12, 2007 • 1 komentarz

Jak zwykle tytuł notki ma niewiele wspólnego z jej treścią, ot wybieram słowa lub zwroty, które mi się podobają. Jak ktoś nie wie co to fetasza to niech przeczyta “Cesarz” Ryszarda Kapuścińskiego. Ogólny boom na jego dzieła i miliony reedycji wydawane po i z powodu śmierci mnie trochę zniechęciły ale trzeba uszanować dzieło a nie komercje stworzoną po tym jak autor umarł.

Dzisiaj Warsaw Challenge na którym w godzinach 18.40 – 19.20 odbędzie się mały koncercik Ostrego. Adam Ostrowski bo tak ma na imię i nazwisko urodził się 1980 roku w Łodzi. Jest silnie związany ze swoją dzielnicą Bałutami, co można zaobserwować właściwie na każdej z jego 8 solowych płyt. Pierwsza (nie licząc dema – “Saturator” o którym później) “Masz to jak w Banku” została okrzyknięta jednym z najlepszych debiutów, a wydana w październiku 2001 stanowiła sporą zmianę na polskiej scenie hip-hopowej. Co ciekawe OSTR jest uważany za jednego z najlepszych (jak nie najlepszego) freestylowca w Polsce.

Czytaj dalej ‘Fetasze’

“Jeszcze nie śpisz mały?” – jeszcze nie śpie, pisze.

•maj 11, 2007 • Dodaj komentarz

trochę dziwna pora ale jutro praktycznie wolny dzień więc można pozwolić sobie na pójście spać trochę później.

będzie o Talib’ie Kweli i jego nie tak znowu dawnym ale jednak, wałku – Listen.

Mocną stroną track’a jest bit, i cut, od którego wzięła się nazwa. Flow i przyjemność płynąca ze słuchania TK jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. Nie bez powodu jest nazywany jednym z najlepszych raperów na świecie. Jeden z wielkiej trójki : Common, Mos Def, TK. Świat podbił płytą Black Star nagraną w kolaboracji z Mos Def’em. Niesamowite zdolności techniczne, nienaganne flow i porywająca całość to znaki rozpoznawcze tej dwójki. Ale nie o tym. Utwór promowany był klipem. Obraz który widzimy bardzo pasuje do muzyki, widać, że ktoś miał pomysł, klip nie jest o niczym a nawiązuje do tekstu piosenki, jednoczenie nie narzucając interpretacji, i nie mówi niczego wprost. Profesjonalna robota. Jeśli ktoś chce mp3 albo link do jakiejś całej płytki to niech wpisze się w komentarzu i już.

oto klip :

Last Tanks in Paris

•maj 10, 2007 • 2 komentarzy

Niestety nie będzie o tym rosyjskim rockowym zespole bo nic nie mogłem znaleźć w necie ale to jeszcze nie koniec mych poszukiwań :)

ale nie o tym. Zbliża się wiosna (bo po tym co jest za oknem nie mogę wnioskować, że już nastała) , czas miłości i w ogóle to teraz trochę o starociach, które wciąż mnie ruszają i jarają, a także jeden nowy smaczek.

Dwa numery Tymona (którego uważam za jednego z lepszych i najbardziej niedocenianych polskich raperów) pierwszy “Mam Cię na języku” to niesamowicie klimatyczny joint. Tymon porównuje miłość do narkotyków. Teksty z drugim dnem oraz nietuzinkowe porównania to wizytówka tego wykonawcy. Niesamowity bit i ten saksofon który po prostu niszczy pasują do słów Smektały. Dla zakochanych – numer na wieczór.

W przerwie pomiędzy dwoma trackami coś o samym raperze.
Jest to syn felietonisty i krytyka Zdzisława Smektały, wydał dwa legale (w tym jeden pod pseudonimem Świntuch), na co dzień pisze do Cd-Action jako Hut-Sędzimir. Oprócz tego jest doktorem ekonomii i autorem dwóch książek o tematyce Public Relations. Był także redaktorem Click’a! oraz recenzentem już nieistniejącego pisma KLAN.

jak było raz to jest i dwa czyli “Ona przyszła” tym razem saksofon zmienia się za pomocą producenta Miloopa w trąbkę. Tymon przyśpiesza flow, kawałek jest z 2002 roku i widać podobieństwa w konspekcie do “Czerwonej Sukienki” Fisza. Bit niby to spokojniejszy jednak całość ma w sobie nutkę niepewności, co tylko dobrze mu robi.
Po płycie “Świntuch”, która zyskała popularność z powodu kontrowersyjnych tekstów przepełnionych pornografia, to miła odmiana, trochę erotycznej poezji zabarwionej wzmiankami o cannabis to coś co bardzo smakuje mi w wiosenne wieczory.

Jak to mawiają Anglicy na końcu lecz nie najgorszy będzie utwór z nowej płyty Joss Stone z gościnnym udziałem fenomenalnej Lauryn Hill. Dziewczyny pięknie sobie radzą razem, niesamowity duet śpiewa o swojej największej miłości (i mojej) – muzyce. Bit (czy też podkład jak powinienem to nazwać) nie porywa ale stanowi odpowiednie i bardzo przyjemne tło dla dwóch anielskich głosów dziewczyn. W drugiej minucie następuje zerwanie z konspektem co urozmaica całą produkcje. Nie jest to kolejna piosenka POP, niesie ze sobą coś więcej i prócz tego, że jest przyjemna dla ucha (co jest bardzo ważne dla zagranicznego słuchacza) jest jednym z lepszych numerów na płycie. MUSIC bowiem pochodzi z tegorocznej produkcji Joss Stone o nazwie “Iintroducing Joss Stone [2007]” płyty bardzo ciekawej ale nie rewelacyjnej i przełomowej. Tak czy siak polecam.

(za Joss dziękuje Nath a za Tymona sobie :D )

Begining

•maj 10, 2007 • Dodaj komentarz

kiedyś prowadziłem tu inny blog. tym razem będzie trochę o mnie i dużo o muzyce. Czasem jakieś linki. Jeśli coś ściągacie to uznajcie to za materiał promocyjny a po 24h skasujcie z dysku.

na początek.
Generalnie długi czas jarałem się nowym wydawnictwem Holdcut’a, młodego, ciekawego i przede wszystkim polskiego wykonawcy. Więcej o nim tutaj
wrzuciłem też na małą próbkę najlepszy imo track z wokalem Dużego Pe który nawinął chyba swoje najlepsze zwrotki w życiu a kawałek znajdziecietu

ciekawostką jest to, że całość jest zupełnie darmowa a moim zdaniem to co wyszło spod magicznych rąk Holdcut’a to coś monumentalnego i niepowtarzalnego, na miarę największych mistrzów gatunku.

drugim moim typem na dziś jest kawałek zespołu Kaapad – Aloha Tango. Jestem wielkim fanem wszelkich połączeń tanga z elektroniką lub innymi formami wyrazu muzyki nowoczesnej ( patrz pierwsza płyta Gotan Project). I tym razem się nie oszukałem, Tango Pierwsza Klasa. a jest tu

miłego słuchania mam nadzieję, że jak na początek to wypadłem całkiem nieźle.